“Ziemia Lubelska” z dnia 6 sierpnia 1930 roku dostarcza ukojenie kobietom nieszczęśliwym w małżeństwie, w postaci dziesięciorga przykazań nakreślonych przez kapelana policji w dalekim Liwerpolu.  Po lekturze tego krótkiego, acz wstrząsającego artykułu można wywnioskować, że w zachodnich zwyczajach normą jest w pierwszej kolejności ślub, a po nim dopiero poznawanie się, kochanie… A może tak właśnie było w tamtych czasach? Asterix, kreskówkowy bohater z dzieciństwa, skwitowałby to pewnie swoim słynnym “Ale dziwni ci Brytowie” 🙂

 

469/0 Sąd Okręgowy w Lublinie 1918-1939, wydział: Sąd Apelacyjny, sygn. 387

MK

This article has 6 comments

  1. Mirabelka zwana śliwką

    Wszystko ładnie by było… ale 6 przykazanie Clancy’ego mi przeszkodziło:) a 10 – bardzo mi się podoba!!!!

  2. KG

    Ja się doliczyłem dziewięciu przykazań 🙂

  3. sleszyk

    To ciekawe, bo jest ich tam osiem 😉 Ale racja! Jakiś chochlik połknął 5 i 8 przykazanie! A może pani cenzorka nie mogła znieść takiego steku bzdur, a te dwa były ich skrajnością? 😉

  4. u.

    Skoro przychodzą na policję, to raczej nie po pociechę duchową, ale dlatego że mąż je bije :(. Smutne w sumie.

  5. sleszyk

    nie generalizowałbym tak. Jest napisane, że przychodzą po radę, a nie ze skargą.

  6. mag

    Logicznie uzupełniając:
    5 – Jeżeli jest wesoły, wpędź go w smutek,
    8 – Jeżeli nie chce bywać z tobą, daj mu szlaban 😉

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *