Podczas opracowywania akt wpadła w nasze ręce stara gazeta, konkretnie Gazeta Warszawska z 1883 roku. Niewątpliwie ciekawostka, która aż kusiła o dogłębne spojrzenie w treść łamów i nagłówków. A uwagę naszą, między innymi, przykuł tragiczny w swej treści artykuł, który jest właściwie analizą z jeszcze starszego czasopisma, a traktujący o kwitnącym w XIX wieku (o zgrozo!) handlu ludźmi. Weźmy jednak na bok tragizm sytuacji. Mocno rozbawiło nas zdanie: “Poszukuję do kupna TRZEŹWEGO FURMANA”, które brzmi jak popularne w dowcipach krążących po internecie współczesne ogłoszenie “Zdrowego psychicznie informatyka…”  (kliknij) .
“Trzeźwy furman” – to już samo w sobie jest sprzeczność… Było nawet kiedyś takie powiedzenie: “Ja czasem wypiję, ale koń jest zawsze trzeźwy” 🙂

 

vignette

handel

 

401/0, Hipoteka w Lublinie, sygn. 48

ZJ/MK