W hołdzie wychodkom

Ustęp, toaleta, wychodek, kibel, latryna, ubikacja… Wiele imion posiada miejsce, bez którego nie sposób przeżyć jednego dnia. Miejsce, które jest tak oczywistym elementem wyposażenia każdego domu, że nawet nie zwracamy uwagi, jak ważnym w naszej codzienności. Miejsce, do którego nawet król chodził piechotą… Były jednak takie czasy, a mamy tu na myśli nasze ulubione – przedwojenne, gdy czysty i zadbany ustęp był przedmiotem konkursów, jedną z dziedzin wystaw higienicznych. Czasy, kiedy próbowano wręcz siłą przekonywać mieszkańców wsi, że jest to ważny element każdego gospodarstwa, któremu powinniśmy poświęcać należytą uwagę i dbać o niego tak samo jak o kuchnię czy sypialnię. Co niektórzy pamiętają zresztą jeszcze sławojki – budki, często z dziurą w kształcie serduszka w drzwiach, z dala od domu. Dla niektórych to wspomnienie, dla innych koszmar… Spójrzmy na fragmenty przedwojennych publikacji i inwentarza wystawy higienicznej z 1935, by zobaczyć jak wyglądała walka ze złymi nawykami dotyczącymi higieny w gospodarstwie wiejskim.

[quote]Od tysięcy lat wszystkim cywilizacjom, kulturom i religiom, wielkim wojnom i rewolucjom, najwybitniejszym ludziom na świecie zawsze towarzyszy kupa. Teraz rozumiesz… to jest życie. Mnie oszukasz, przyjaciela oszukasz, mamusię oszukasz, ale życia nie oszukasz.*)[/quote]

 

*) cytat z filmu “Chłopaki nie płaczą”, reż. Olaf Lubaszenko, 2000 r.

403, Urząd Wojewódzki Lubelski, Wydział Pracy, Opieki i Zdrowia, sygn. 451

MK

Skip to content