Żeby nie zaczynać tygodnia od mrożących krew w żyłach wiadomości, publikujemy to dopiero dziś. Osoby o wysokiej wrażliwości prosimy, by pominęły ten wpis i zajrzały do innych.

Opoka Wielka. Rok 1737.
Zbrodniarz – rębajło w osobie p. Jaźwieckiego, administratora dóbr, dopuścił się bestialskiego mordu. Niestety nie wiadomo co sprawiło, że ów p. Jaźwiecki za miecz chwycił i czemu ów nieszczęsny Stanisław Duda dokończył żywota od ran siedmiu i czterech razów mu zadanych. Zbrodnia ta pozostanie dla nas zagadką – dla potomności została tylko wizja ran porąbanego Stanisława Dudy.

Zespół 8/0 Księgi grodzkie lubelskie, seria RMO, sygn. 263

ZJ