Dziś trochę prywaty. Wybaczycie?

Tak się przydarzyło, że przez rok z górą stanowiłem połowę czegoś na kształt redakcji “Jezuickiej 13”. Wspólnie z Markiem Krzykałą – obmyślaliśmy, budowaliśmy, grzebaliśmy, opisywaliśmy to, co wynajdywały nasze koleżanki i koledzy z Archiwum. To była piękna przygoda, pewnie jedna z tych, które kiedyś będę wspominał jako przygody życia. Podobnie jak 13 lat w Archiwum Państwowym w Lublinie. 13 lat na Jezuickiej 13. Chyba “13” powinna zostać moją ulubioną liczbą 😉 To był piękny czas. Poznałem tu wielu wspaniałych ludzi, dużo się nauczyłem. Mam nadzieję, że w miarę dobrze mi to wszystko wyszło. Mam nadzieję, że miło się Wam czytało moje teksty. Mam nadzieję, że ci z Was, którym to było dane, miło wspominają wizytę na realnej Jezuickiej 13. I mam nadzieję, że “Jezuicka 13” z tej drugiej perspektywy wygląda równie wspaniale, jak od środka. Bo stamtąd będę ją teraz oglądał 🙂

Dziękuję.

rk

A skoro o zmianach mowa – parę rad z archiwum Partii nieboszczki.

1411/0 Zbiór plakatów, druków ulotnych i afiszów z archiwum Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Lublinie 1948-1991, sygn. 703, 704, 842

 RK